Co za dzień! Niby wcześnie spać poszedłem, niby się wyspałem, a jakiś byłem dziśaj na wpół przytomny. Może to przez tę słabo działającą klimę w pracy, bo otwarcie okna postawiło mnie trochę na nogi. Ten układ jest nieregulowalny – albo mam zimno i wieje mi po plecach, co się kończy przeziębieniem, albo nie ma wymiany [...]
Tagi:
książka,
praca
Piątkowy wieczór można zaliczyć do udanych… no prawie. Rekonesans w pobliskim pubie okazał się całkiem udany, choć skończył się raptem 1 piwem. Tak to już jest – jak przez cały tydzień człowiek wstaje rano, a w weekend może pospać, to inni muszą wstawać rano w soboty. Podobnie udana była sobota… dla mojej garderoby, ale dla [...]
Tagi:
ogród,
rower,
wspaniali sąsiedzi
Drzewa? Krzaczki? Marchewka? No niby tak…, ale w moim ogrodzie, oprócz tulipanów, narcyzów i szafirków, jak grzyby po deszczu wyrastają paczki po papierosach, niedopałki, spalone zapałki, folie z butelek po winie. Za płotem obok ląduje prawie UFO. Raptem dwa mieszkania (0110 i 1011), a tak ciężko zachować choć odrobinę sąsiedzkiej kultury. Symetrycznie nie podarowali równierz [...]
Tagi:
ogród,
wspaniali sąsiedzi
Dziś poczyniłem postępy ogrodnicze – dzięki Marcinowi, udało mi się zakupić i przewieźć 2 drewniane kratki do moich pnących róż. Pasują idealnie. Zanim zdążyłem je zamontować, zacząłem się zastanawiać nad moimi zdolnościami kulinarnymi. Niby nic specjalnego nie dodawałem do zupy, a mimo, że podobno była smaczna dowiedziałem się, że: jestem probabilistycznym dewiantem (szczęśliwie nie tylko [...]
Tagi:
ogród,
wspaniali sąsiedzi
Sobotnie popołudnie, niedzielę i dzisiejszy ranek spędziłem z babcią, która wybrała się do Ciechocinka na trzytygodniowy pobyt w sanatorium. Na szczęście nie to było powodem tragicznej w skutkach awarii. W sobotę spaliła mi się, mniej lub bardziej (bo może tylko kondensatory), karta graficzna. Przez 2 dni nie miałem komputera, a pogoda za oknem była brzydka. [...]
Tagi:
komputery,
rodzina
…tym ogród piękniejszy. Nie mogłem się powstrzymać od pochwalenia się tym, co zastałem w ogrodzie po powrocie z weekendu. Poza wybijającymi naokoło chwastami pojawiły się kolejne kwiaty. Obok pierwiosnków zakwitły hiacynty i tulipany. Rozwinęły się także kolejne narcyzy. Oprócz tego kwitną szafirki… na razie tylko niebieskie. Mizernie wygląda forsycja, czego winą jest chyba niedobór słońca [...]
Tagi:
ogród
W weekend pojechałem do rodziców, którzy mają telewizor. Gdy go włączyłem, to wciąż ten czy inny gość w fioletowym półberecie opowiadał brednie o tym, że jakiś koleś zmartwychwstał i w dodatku, że jest to prawda. Powiedzcie mi, co Ci ludzie palą…? A gdy o paleniu mowa, to faktycznie niewesoły mieliśmy weekend. Spłoną budynek, zginęli ludzie. [...]
Tagi:
polityka,
religia,
telewizja,
żałoba
Długi weekend rozpoczął się wolnym piątkiem… w pracy. Kilka dołujacych godzin odrobiłem kilkoma pomyślnymi dzisiaj. Tak to już jest, że raz się błędy wykrywa, a innym razem sprawnie poprawia. O 14 w piątek ruszyłem z Ewunią w kierunku Białegostoku. Mimo koszmarnego wyjazdu z zatłoczonej 100licy podróż bardzo przyjemna. Już o 17 zajadałem gorący mamusiny (eko)obiadek. [...]
Tagi:
praca,
rodzina,
wspaniali sąsiedzi
Nie, to nie tytuł nowego serialu, to rodzinne odwiedziny, krótkie, ale miłe. Przy okazji okraszone dostawą kilku doniczek, które po posadzeniu wygladały tak: Pozwoliłem sobie na powstrzymanie się od pobierania oplat za zwiedzanie i gratis dorzuciłem oprowadzanie. W ogrodzie wszystko kwitło i się rozwijało. Było po prostu pięknie.
Tagi:
ogród
Wczoraj odbyła się kolejna lekcja matematyki. Na początku obliczanie granicy ciągu mąki tortowej skończyło się wynikiem -0,60m. Zadanie drugie polegało na wyliczeniu granicy z przyjaźni damsko-męskliej. Potem nauczyliśmy się, że granica z liczby prawie 23 to 33, co później okazało się pewnym przekłamaniem, w którym niektórzy dziś zostali utwierdzeni. Po prostu nie mogłem się powstrzymać… [...]
Tagi:
wspaniali sąsiedzi