14 kwi 2009 @ 9:07 PM 
 

Ater dies

 

W weekend pojechałem do rodziców, którzy mają telewizor. Gdy go włączyłem, to wciąż ten czy inny gość w fioletowym półberecie opowiadał brednie o tym, że jakiś koleś zmartwychwstał i w dodatku, że jest to prawda. Powiedzcie mi, co Ci ludzie palą…?

A gdy o paleniu mowa, to faktycznie niewesoły mieliśmy weekend. Spłoną budynek, zginęli ludzie. Wydarzenie smutne, a jednak młodszy bliźniak zawsze potrafi ludzi rozweselić, nawet przez łzy.
Najpierw poszło o to, że nie powiedzieli mu jak się włącza telewizor i dlatego przybyli na miejsce tragedii pierwsi. Potem jak obiecali, że pomogą rezerwą celową, to gorszy być nie mógł i palną coś o tym, że pałac też coś tam da… a może i cośtam cośtam jak mawiało pewne ptaszysko. Ale zwieńczeniem tego cyrku, taką wisienką na torcie okazało się ogłoszenie żałoby.
Na polskich drogach od piątku zginęło 35 osób i wydarzenie pozostało praktycznie bez echa. Jednak młodszy bliźniak nie mógł być gorszy od premiera i musiał czymś zabłysnąć, tak by szybką reakcję konkurencji przyćmić. Tak więc po raz piąty ogłosił żałobę narodową. Jeszcze raz a dorówna dwóm poprzednikom i trzem wcześniejszym kadencjom razem wziętym.

Czy faktycznie dobrym pomysłem jest szastanie na lewo i prawo żałobą narodową?
Czy liczba dni w świetle poprzednich rozporządzeń jest adekwatna do rozmiaru tragedii?
Czy śmierć w pożarze jest czymś tragiczniejszym niż śmierć w wypadku drogowym?
Czy ustawowe uprawnienia służą do upamiętniania faktycznie ważnych wydarzeń, czy służą do zbijania kapitału politycznego i leczenia kompleksów przez jednoczesne obniżania rangi żałoby narodowej?
Czy ogłoszenie w przyszłości 4-dniowej żałoby z powodu śmierci kota Alika nie bedzie zbyt krótkim okresem opłakiwania tego zwierzęcia przez naród?

Te kilka pytań warto sobie zadać by dobrze zrozumieć czym jest instytucja żałoby narodowej. Podobnie kilka pytań powinni zadać sobie obwieszeni złotymi krzyżami panowie występujący na szklanym ekranie, którzy zamiast apelować o finansowe i rzeczowe wsparcie dla rodziń tragicznie zmarłych osób, zapraszali do domów prózności na tzw. wspólną molitwę i prosili o duchowe wsparcie poszkodowanych. Jakież to piękne, jakież szlachetne, jakież chrześcijańskie…

Tags Tags: , , ,
Categories: ad iudicium
Posted By: Jakub Żmiejko
Last Edit: 11 maj 2009 @ 05 16 PM

EmailPermalink
 

Responses to this post » (One Total)

 
  1. [...] w jedną i nieomylną bliźniaczą partię. I tyle tytułem wstępu. Całkiem niedawno naskrobałem coś o dewaluacji żałoby narodowej, w tym tygodniu zdewaluowało się nam orędzie przed parlamentem. Mały człowiek postanowił się [...]

Post a Comment

XHTML: You can use these tags: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

\/ More Options ...
Change Theme...
  • Users » 5
  • Posts/Pages » 79
  • Comments » 22
Change Theme...
  • VoidVoid « Default
  • LifeLife
  • EarthEarth
  • WindWind
  • WaterWater
  • FireFire
  • LightLight

ad iudicium

  • Brak kategorii

ad personam

  • Brak kategorii