Kto co komu podał?
W ostatnim czasie w polskiej polityce zapanowała nowa moda na podawanie bądź też nie. Popularyzacja tego, niegdyś zapomnianego i traktowanego po macoszemu, procederu spopularyzoawła się od czasu intronizacji młodszego bliźniaka i bardzo szybko stała się wodą na młyn naszych mediów jak też blogów bardziej i mniej konserwatywnych. Pierwszą pointronizacyjną ofiarą nowej mody stała się stacja telewizyjna, będąca dziełem tzw. szatana, czymkolwiek by ów nie był. Ostatnią zaś został wicemarszałek o ciętym języku. Opozycja, biorąc przykład najwyższego, odpłacała czasem pięknym za nadobne, również rodzinnie.
Sięgając do światłych przykładów z historii, widać pewną ewolucję zachowań od czasu słynnej nogi, co to Nobla dostała. A może to tylko chichot Darwina, przez który mali ludzie zbyt krótkie nóżki mają… Śmiać się czy płakać?
Marzec 30th, 2009 at 00:30
Cześć Jakubie. Dzięki za wizytę. Pytanie śmiać się czy płakać i dlaczego zostawię na razie bez odpowiedzi. Niech to będzie kurtuazyjna wizyta „z popularyzacją tego, niegdyś zapomnianego i traktowanego po macoszemu, procederu”.
Zatem serdecznie ściskam Twoją dłoń.
Marzec 30th, 2009 at 00:36
I traktujesz gości jak Putin Kwaśniewskiego ?! Też każesz wyczekiwać w przedsionku na audiencję. Szkoda. A już się cieszyłam ,że będę tutaj bywać.
Marzec 30th, 2009 at 09:01
Jeśli przedsionek ładny, to można poczekać i się porozglądać. Ja na razie rozgladam się po WordPress’ie stąd i przedsionki długie i może jeszcze niezbyt ładne.