Fala powodziowa na Wiśle mija. Poziom wody opada. W czasie kulminacji stolica wyglądała tak: Można by pomyśleć, że to Mazury. A jednak to tylko nasza wąska i spokojna Wisła. W ostatnich dniach trochę się rozszalała, ale dzięki temu stała się największą stołeczną atrakcją. Tłumy gapiów na moście mówiły same za siebie. Było prawie jak pod [...]
Tagi:
basen,
in vitro,
kościół,
Warszawa,
Wisła
Już dawno nic tu nie napisałem. A od ostatniego wpisu minęło sporo czasu. Po powrocie z Izraela zdoałełem umieścić kilka zdjęć. Do napisania jest jeszcze artykuł cykliczny, przestawiający tzw. ziemię świętą w krzywym zwierciadle – to wkrótce. Świąteczny wyjazd do domu z kolei zaowocował uzupełnieniem szafy oraz zakończeniem procedury rozstania z pewną nikczemną instytucją. Co [...]
Tagi:
Izrael,
kościół,
rower,
wspaniali sąsiedzi
Chcesz zadowolić klienta, uśmiechaj się. Chcesz zjeść dobre ciasto, odwiedź babcię. Chcesz zaparkować, pomyśl o tym dzień wcześniej. Chcesz by twój chomik dobrze się rozmnażał, dokarmiaj go. Chcesz podnieść poziom tolerancji, bądź gotów na spory wysiłek. Chcesz myśleć, że rozumiesz niezrozumiałe… lepiej w ogóle nie myśl. Chcesz się połączyć z zachodem, gdy wschodzi sesja, porzuć [...]
Tagi:
babcia,
kościół,
praca,
rękawiczki,
teatr,
wspaniali sąsiedzi
Z okazji ostatnich śnieżyc komunikacja miejska jeździ jak chce. Dziś zechciały się popsuć tramwaje. Jak to dobrze, że udało mi się jednym z nich dotrzeć do metra na 4 godziny przed awarią. Gorzej jest z autobusami, bo ich punktualność pozostawia wiele do życzenia. Choć w ogrodzie mam śniegu do pół łydki, to drogi są w [...]
Tagi:
autobus,
kościół,
praca,
teatr,
Warszawa,
wspaniali sąsiedzi
Dziś zrealizowałem kolejne zaproszenie do kina. Najpierw Rewers, teraz Prawo zemsty. Tak jakoś wyszło, bo dziś stacjonowałem nieomal pod samym kinem. Po pierwszym obrazie zaczynam się zastanawiać, czy nie można zrobić dziś filmu bez homowątku. Mimo dość liberalnego światopoglądu jestem zniesmaczony tym, jak zepsuto tę produkcję. Jandę będę oglądał ponownie pojutrze w teatrze. We czwartek [...]
Tagi:
autobus,
kino,
kolej,
kościół,
książka,
poczta,
praca,
teatr,
wspaniali sąsiedzi,
związek zawodowy
Ponownie opublikowałem kilka zdjęć z ostatniego wyjazdu. Może tym razem nikt mi ich nie skasuje, choć nie opisywałem, gdzie zrobiłem zamieszczone obrazki. Kolejnego wtaczania tego głazu pod górę nie ścierpię. Sam natomiast dostaję ostatnio sporo zdjęć z Niemiec, nota bene bardzo ładnych, choć czasami rozmazanych. Lekarz postawił diagnozę – dziewczyny nie z politechniki nie potrafią [...]
Tagi:
Jordania,
komputery,
kościół,
ogród,
rodzina,
Syria,
teatr,
wspaniali sąsiedzi
W ostatnich dniach rozgorzały dwa warte skomentowania tematy. Pierwszym jest poziom tolerancji naszego społeczeństwa. Jak się okazuje wysokością nie dorasta wielu innym europejskim państwom. Ale czegóż można oczekiwac po takim katociemnogrodzie, gdzie moherowy ojciec w konwencji niesmacznego dowcipu uskutecznia promocję rasizmu. Szczęsliwie inteligentny poseł złożył stosowne doniesienie do prokuratury, która sprawę pewnie prędko umorzy, by [...]
Tagi:
dziecko,
kościół,
metro,
muzeum,
polityka,
prawo,
rasizm,
telewizja,
Warszawa
Uff… jak gorąco. Dziś obudziłem się z nadzieją zaczerpnięcia chłodnego, pornnego powietrza, zroszonego ulewnym deszczem. Gdy otworzyłem drzwi przed piątą rano, fala gorąca uderzyła z niespotykaną siłą. Szybko zamknąłem skrzydło, złapałem parasol i wyszedłem do pracy, by posiedzieć w klimtyzowanym pomieszczeniu. Niestety musiałem wrócić i przystąpić do preparowania mięsa. W taką pogodę dodatkowo dogrzewałem się [...]
Tagi:
basen,
kościół,
mieszkanie,
praca,
religia,
samochód,
wspaniali sąsiedzi
Weekend w domu mija bardzo owocnie. W piątek załatwiłem stosowne papiery do rozpoczęcia długo odkładanej procedury odstępowania. Przy okazji nasłuchałem się, że w Warszawie to żyje bezbożna swołocz, którą należy ewangelizować. Dobrze, że nie przyznałem się do czego mi ten papier był potrzebny. Za mniej więcej kwartał kolejna wizyta. I znów klecha bez skrępowania wyciągnie [...]
Tagi:
kościół,
koszula,
religia,
rodzina,
telewizja,
zakupy
Dzisiejszy dzień będzie tu płodny, ale muszę gdzieś wyładować moją frustrację. Siedzę sobie spokojnie, czytam książkę, karmię się kojącym widokiem mojego pięknego ogrodu i nagle mój spokój zakłóca dzwonienie… Niespełna minuta i spokój. Nadzieje na koniec wieczornych hałasów okazały się jednak płonne. Nie minęło 20 minut i znów dzwoni… minuta, dwie i moja cierpliwość się [...]
Tagi:
kościół,
prawo